Polskie produkcje na platformach streamingowych przeżywają w ostatnich latach prawdziwy renesans, a twórcy coraz chętniej sięgają po trudne, historyczne tematy. Po ogromnym sukcesie „Wielkiej Wody”, duet Jan Holoubek i Kasper Bajon powraca z kolejną, spektakularną opowieścią. Serial „Heweliusz” na Netflix to nie tylko poruszający dramat katastroficzny, ale także wizualny majstersztyk, który przenosi nas w czasie do lat 90.
Pewnie wielu mieszkańców pomorza oglądając mrożące krew w żyłach sceny na morzu i nabrzeżu, zastanawiało się, gdzie powstały te imponujące ujęcia? Odpowiedź prowadzi nas do malowniczego, choć w serialu przedstawionego w surowej odsłonie, Pucka. W tym artykule zabiorę Cię w podróż po lokalizacjach zdjęciowych „Heweliusza”, odkrywając, jak urokliwe to miasteczko zamieniło się w tło dla jednej z największych tragedii w powojennej historii polskiej marynarki.
Fenomen „Heweliusza” na Netflixsie – dlaczego produkcja przyciąga miliony?
Serial opowiada o zatonięciu promu Jan Heweliusz, do którego doszło 14 stycznia 1993 roku u wybrzeży Rugii. To temat niezwykle trudny, wymagający nie tylko wrażliwości scenariuszowej, ale i gigantycznego zaplecza technicznego. Fabuła miniserialu podzielona jest na dwie strefy czasowe – w trakcie i po katastrofie. Jako widzowie jesteśmy świadkami tego wydarzenia oraz toczącego się po nim procesu sądowego. Twórcy, znani z dbałości o detale, postawili na autentyczność. Zamiast polegać wyłącznie na efektach komputerowych, zdecydowano się na budowę fizycznych scenografii, które miały oddać klimat portowego Świnoujścia z lat 90., ponieważ stamtąd wypływał prom. To właśnie ta dbałość o realizm sprawia, że „Heweliusz” Netflixa bije rekordy popularności, a widzowie chcą wiedzieć więcej o kulisach jego powstawania.
Jak Kaszuby stały się Świnoujściem? – Puck nowym planem filmowym
Choć akcja historyczna rozgrywała się w Świnoujściu i na otwartym morzu, to właśnie Puck w serialu „Heweliusz” odegrał kluczową rolę. Jego położenie nad Zatoką Pucką oraz charakterystyczna portowa architektura okazały się idealną bazą do stworzenia iluzji filmowej.
Na potrzeby produkcji, przestrzeń w Pucko musiała przejść małą metamorfozę. Filmowcy musieli zadbać o to, aby żaden nowoczesny element infrastruktury nie dostał się w oko kamery. W tym celu scenografowie musieli usunąć z kadru wszelkie ślady nowoczesności, od reklam, przez nowoczesne samochody, aż po plastikowe okna w budynkach widocznych w tle, a na nabrzeżu stanęły konstrukcje imitujące terminal promowy oraz fragmenty samego promu. Mieszkańcy Pucka i turyści z niedowierzaniem obserwowali, jak ich spokojne miasto zamienia się w tętniący życiem, filmowy plan o skali rzadko spotykanej w polskich produkcjach.
Gdzie kręcono „Heweliusza”? Kluczowe lokalizacje w Pucku
Jeśli planujesz wycieczkę śladami serialu, oto miejsca w Pucku, na które musisz zwrócić szczególną uwagę. To tutaj przechadzały się postacie z historii:
- Port rybacki i nabrzeże – to główna lokalizacja ze zdjęć do „Heweliusza”. Zbudowano tu zbudowano ogromne dekoracje, które miały imitować infrastrukturę portową z lat 90. W serialu zobaczymy sceny załadunku, pożegnań i krzątaniny obsługi promu. Choć dekoracje już zniknęły, układ nabrzeża pozostaje ten sam, dlatego spacerując po porcie, możesz z łatwością wyobrazić sobie zgiełk ciężarówek i krzyki dokerów.
- Okolice Mariny – choć marina jest nowoczesna, jej okolice posłużyły do realizacji ujęć plenerowych, mających oddać surowy klimat wybrzeża zimą. Twórcy wykorzystali naturalne walory Zatoki Puckiej. Jej „płaskie” wody w pochmurne dni idealnie imitują groźny Bałtyk, będąc jednocześnie bezpieczniejszym miejscem do kręcenia skomplikowanych scen na wodzie.
- Ulice Starego Miasta – mieszkańcy Pucka oraz Świnoujścia mogą zastanawiać się, gdzie kręcono „Heweliusza” poza portem. W scenach w mieście, widzowie mogą dostrzec w tle fragmenty architektury, które nie do końca pasują do Świnoujścia, ale dodają produkcji unikalnego, małomiasteczkowego klimatu tamtych lat. Otóż ekipa filmowa wykorzystała w tym celu naturalną scenografię puckich uliczek, by oddać ducha epoki transformacji ustrojowej.
Co jeszcze warto zobaczyć w Pucku?
Jeśli planujesz wakacje nad polskim morzem w nietypowym miejscu, Puck będzie dobrym wyborem. Aby poczuć klimat z serialu, najlepiej przyjechać tu jesienią lub wczesną wiosną, ponieważ wtedy mgła nad zatoką i chłodniejszy wiatr pozwolą Ci lepiej zrozumieć atmosferę produkcji. Oprócz lokalizacji z plany zdjęciowego „Heweliusza” warto zobaczyć tu również Stary Rynek z pięknym ratuszem i zabytkowymi kamiennikami, molo, które jest idealnym miejscem na spacer i podziwianie zatoki oraz Muzeum Ziemi Puckiej, dzięki czemu zagłębisz historię regiony. Warto zatrzymać się również przy tzw. Kaczym winklu, żeby zobaczyć zatokę z innej perspektywy.
Puck jest także doskonałą bazą wypadową na cały Półwysep Helski oraz do Trójmiasta.
Heweliusz łączy hołd dla ofiar z pięknem nadmorskich scenerii
Serial „Heweliusz” to nie tylko hołd dla ofiar tragedii z 1993 roku, ale także dowód na to, że polskie plenery potrafią grać główne role w światowych produkcjach. Puck, ze swoim portowym charakterem i historycznym duchem, sprawdził się w tej roli znakomicie. Odwiedzając to miasto, można zauważyć w nim nie tylko letniskowy kurort, ale również inspiracje do niesamowitych produkcji filmowych.













